środa, 19 września 2012

11

11


Obudziłam się koło 10:00 , wstałam z łózka , podeszłam do szafy wyjęłam dresy i bokserkę po czym skierowałam się do łazienki . Wzięłam szybki prysznic , nie lałam dużego strumienia wody więc mogłam usłyszeć każde kroki . W pewnym momencie usłyszałam odgłos zamykających się drzwi . Pośpiesznie wyszłam z kabiny prysznicowej , wytarłam się i ubrałam w naszykowane rzeczy . Po chwili stałam już w pokoju i przyglądałam się zakapturzonej postaci , która próbowała schować się pod łóżko . Było widać że był to chłopak , ale dalej nie wiedziałam kto to jest . Podeszłam do łóżka i schyliłam się , chłopaka już nie było . Tym razem stał tuż za mną , szybko się odwróciłam , zobaczyłam Mikea . Trochę się zdziwiłam że go zobaczyłam :




(Mike nie pokazałam wam go wcześniej ) 




Stałam przez dłuższą chwile nieruchomo , ale zaraz " wróciłam do świata żywych " :
- Co ty tu robisz ? I jak się dostałeś do mojego pokoju ? - zapytałam trochę zdziwiona

- Dowiedziałem się że mieszkasz w tym hotelu i musiałem cię zobaczyć , a pokój był otwarty - odpowiedział

- Aha to wszystko wyjaśnia , to miło z twojej strony , ale jeżeli myślisz że możemy być razem to się mylisz - kontynuowałam rozmowę

- Jak to przecież patrzyłem twój status na Facebooku i jesteś wolna - odpowiedział

- Ale to nie znaczy że serca nie mam zajętego - powiedziałam nie wiedząc czemu akurat to

- ... - Chłopak zaniemówił i po chwili wyszedł bez słowa z mojego pokoju . Zabolało mnie lekko jego odejście . Ale postanowiłam już wracam do Londynu i to jeszcze dziś do Liama . Włączyłam laptopa żeby kupić bilet . Po kilku minutach cały pokój był zawalony ubraniami . Ze spakowaną walizką zjechałam windą do recepcji aby się wymeldować . Zamówiłam taksówkę która po 5 minutach stała już  pod hotelem . Zapakowałam walizkę do bagażnika po czym sama wsiadłam . Po 20 minutach taksówka stała pod lotniskiem . Wysiadłam z niej wyjęłam bagaż i udałam się do odprawy . Tuż po niej nie miałam wiele czasu bo kolejka do samolotu już się ustawiała  . Odczekałam na swoją kolej
, a następnie wsiadłam do samolotu . Wyjęłam I poda , podłączyłam słuchawki oraz włączyłam swoją playlistę . Zaczęłam się wsłuchiwać w moją ulubioną piosenkę :

  [x2]
Gdybym był magiem i mógł spełnić Twoje 3 życzenia
To jaka była by Twa prośba? (powiedz mi)
Prawda, że piękna ta pokusa?
Pamiętaj, że, że pokusa ta też groźna (Yaman ej)

Usłyszałbym bogactwo i długie życie
Piękną kobietę i luksusy obficie
Lub szczęście, permanentne upojenie
A to wszystko dla siebie, dla siebie spełnienie
Ja chcę, ja tego potrzebuję
3 życzenia tak mało w głowie kalkuluję
Bo ja tego chcę, bo to mi się należy
Uważaj szczęście w rozsądku leży
Chcę piękny dom z basenem, piękną limuzynę
Konto bez ograniczeń, piwnicę z winem
Wszystkie piękności tego świata wokół mnie
W mym szczęściu na pewno zatracić się chcę
Lub inaczej diamenty, perły, złoto bez ograniczeń
Piękno fizyczne bez żadnych ćwiczeń
Władza, władza, w moje ręce władza
Tak, to jest to, co ponad wszystko przekładam

[x2]
Gdybym był magiem i mógł spełnić Twoje 3 życzenia
To jaka była by Twa prośba? (powiedz mi)
Prawda, że piękna ta pokusa?
Pamiętaj, że, że pokusa ta też groźna (Yaman ej)

Wszystko to piękne, tylko powiedz mi jedno
Pomyśl o rzeczach, przy których inne bledną
Zażycz sobie pokój na świecie
Miłość, chociaż jedno szczęśliwe dziecię
Poproś o szczęście całej ludzkości
Rozszerz horyzont, nie patrz na swoje włości
Poproś o to by świat stał się rajem
Byśmy wszyscy nie zjadali się nawzajem
Poproś o globalny dostatek
Poproś o to aby każdy stał się Twym Bratem
Życz sobie koniec wszystkich chorób
Pomyśl ile zniszczysz ludzkich horrorów
Poproś o to aby cała broń stąd znikła
Poproś o to aby radość to była rzecz zwykła

[x2]
Gdybym był magiem i mógł spełnić Twoje 3 życzenia
To jaka była by Twa prośba? (powiedz mi)
Prawda, że piękna ta pokusa?
Pamiętaj, że, że pokusa ta też groźna (Yaman ej)

[x2]
Chciałbym nie wiedzieć, nie wiedzieć na pewno
Że ludzie w większości w egoizmie więdną
Chciałbym nie być, nie być przekonanym
Że winni jesteśmy sobie sami 

Przesłuchałam ją dwa razy po czym zasnęłam wsłuchując się w kolejną piosenkę .

poniedziałek, 3 września 2012

10

10


                                                                        ***Harry***

Obudziło mnie mocne szturchanie ze strony kolegi . Odpiąłem pas i powoli zacząłem kierować się w stronę wyjścia po czym wraz z kolegami udałem się do odprawy . Tuż po niej poszliśmy po swoje bagaże i do wyjścia . Przed lotniskiem stała taksówka , która miała zawieść nas do hotelu DESANT . Po kilku nastu minutach byliśmy pod budynkiem , w którym tymczasowo mieszkała Jessica . Weszliśmy do niego , zameldowaliśmy i poszliśmy do naszego pokoju . Rozpakowaliśmy walizki i położyliśmy się spać po podróży . Gdy się obudziłem było koło 13 . Burczało mi głośno w brzuchu więc zszedłem na dół do restauracji zamówić sobie coś do jedzenia . Złożyłem zamówienie i cierpliwie czekałem na posiłek . Po pięciu minutach kelnerka przyniosła omlety  . Z apetytem je zjadłem , a potem wróciłem do swojego pokoju . Chłopcy już nie spali więc postanowiliśmy iść do Jess . Zapukaliśmy do jej pokoju , usłyszałem kroki zbliżające się do drzwi . Po chwili dziewczyna stała już w drzwiach , zdziwiona i zbulwersowana  . Próbowała jak najszybciej zamknąć drzwi ale zablokowała je noga Zayna . Weszliśmy do jej pokoju :


-  wróć proszę z nami do Londynu - powiedziałem

-  nie mogę - odpowiedziała 

- czemu ? - zapytałem

-  ... - nic nie odpowiedziała

-  Liam , Cody ? - zapytałem znowu

-  może , nie wrócę nie przemyślałam sobie jeszcze pewnych spraw - odpowiedziała

-  to myśl - powiedziałem już trochę zdenerwowany

-  potrzebuję więcej czasu - powiedziała

-  jeżeli nie wrócisz z nami to możesz nie wracać już nigdy więcej - powiedział Niall . Po jego słowach cała nasza czwórka wyszła z pokoju Jessiki . Wszedłem do naszego pokoju  wziąłem kurtkę i wyszedłem się przejść . Cały czas chodziło mi jedno pytanie po głowie Czy Jess jest tak związana z nami i wróci ? Czy może zostanie w Paryżu i już nigdy do nas nie wróci ? Nie mogłem się pogodzić z myślą , że Jessica mogła już nigdy nie wrócić . Chodziłem po mieście w końcu poszedłem do parku i usiadłem na ławce dalej rozmyślając . Po dwóch godzinach wróciłem do hotelu , usiadłem w recepcji i siedziałem . W pewnym momencie usiadła koło mnie Jessica :

- hej bardzo mi przykro  ale nie wracam z wami , jeżeli nie będę mogła do was wrócić to wynajmę sobie mieszkanie , bo przecież muszę iść na studia - powiedziała .

- jakie studia ? Nie mówiłaś nic - powiedziałem zdziwiony .

- będę studiować fotografię , nie pytaliście - odpowiedziała .

- aha , słuchaj na pewno będziesz mogła wrócić do nas tylko trzeba porozmawiać z Niallem - powiedziałem .

- dziękuje , ale jak na razie muszę stąd zniknąć i nie szukajcie mnie więcej . Obiecuję że wrócę ale jeszcze nie teraz .

- ale Jess... - powiedziałem .

- żadnych ale jeszcze dziś wylatuje a wy jak chcecie to zostańcie albo wróćcie do domu -
powiedziała .

- dobrze ale obiecaj żę wrócisz - powiedziałem .

- obiecuję - Jessica obiecała mi że wróci  . Tylko teraz co powiedzieć Niallowi , a jak nie pozwoli jej wrócić . Jess poszła do siebie i chyba zaczęła się pakować a ja wstałem z fotela i też poszedłem do swojego pokoju  . Kiedy wszedłem już do niego nie zastałem żadnego z kumpli , więc usiadłem na łóżku . Po godzinie pojawili się już w pokoju . Widać było po ich minach ze nie są zbyt zadowoleni . Ale musiałem im powiedzieć o rozmowie z Jessicą :


- rozmawiałem z Jess - powiedziałem .

- i co wróci ? - zapytał Lou .

- tak ale nie teraz  , dowiedziałem się że będzie studiować w Londynie fotografię - odpowiedziałem .

- wow nie mówiła nic - powiedział Zayn .

- bo nie pytaliśmy , Jessica jeszcze dziś wylatuje i poprosiła żebyśmy jej nie szukali - powiedziałem .

- aha Liam nie będzie za bardzo zadowolony ale jest postęp - powiedział Niall .

- no dobre i tyle , ale co teraz wracamy do Liama czy zostajemy kilka dni ? - zapytałem .

- wracamy ale dopiero jutro - powiedział Lou .

- dobra to ja załatwię bilety - powiedziałem i wziąłem laptopa żeby je kupić .


                                                                         ***Jess***

 Wróciłam do pokoju i zaczęłam się pakować . Ze spakowaną walizką udałam się do recepcji , wymeldowałam się po czym zadzwoniłam po taksówkę . Po kilku minutach samochód stał już pod hotelem . Wsiadłam do taksówki i pojechałam na lotnisko . Po chwili pojazd zatrzymał się a ja pośpiesznie wysiadłam z auta i wyciągnęłam swoją walizkę po czym ruszyłam w stronę budynku . Gdy weszłam już , pierwsze co przykuło mój wzrok była tablica odlotów i przylotów . Sprawdziłam najbliższy wylot okazało się że jest to lot do New Yorku  . Szybkim krokiem udałam się dowiedzieć czy jest dostępny bilet . Okazało się , że zostało ostatnie miejsce , więc kupiłam bilet i udałam się do odprawy . Po odprawie pozostało 10 min do odlotu i ludzie zaczęli ustawiać się w kolejce  . Po odczekaniu na swoją kolej wsiadłam do samolotu . Zajęłam wolne miejsce przy oknie.
Wyjęłam z torby iPoda oraz słuchawki  . Kabelki podłączyłam do komórki i po chwili wsłuchiwałam się w nuty mojej playlisty . Nie wiedząc kiedy zapadłam w głęboki sen . Obudził mnie chłopak który zajął miejsce obok mnie . Po krótkiej rozmowie dowiedziałam się że ma na imię Mike i , że za 10 min lądujemy . Chłopak po prostu był cudowny . No ale cóż nie będę się tak zachwycać przecież i tak jak wysiądziemy z samolotu to już nigdy się nie zobaczymy . Tuż po wylądowaniu skierowałam się do odprawy a potem po bagaż . Kiedy już odebrałam swoją walizkę zamówiłam taksówkę . Po kilku minutach pojazd stał już pod lotniskiem . Wsiadłam do niego i samochód ruszył . Taksówka zatrzymała się pod hotelem " Pearl Hotel " . Wysiadłam z niej , wyjęłam swój bagaż i poszłam do recepcji . Zarezerwowałam apartament po czym udałam się do swojego pokoju . Był ogromny z garderobą i łazienką wyglądającą  jak spa . Po obejrzeniu apartamentu rozpakowałam się i wzięłam aparat . Wyszłam z hotelu i zaczęłam zwiedzać miasto , byłam pod Statuą wolności i zrobiłam mase rewelacyjnych zdjęć . Trochę zmęczona wróciłam do hotelu . Gdy już weszłam do swojego pokoju poszłam do łazienki i nalałam sobie wody do wanny wlałam jakiegoś płynu i rozkoszowałam się kąpielą . Po jakiejś godzinie wyszłam z wanny , ubrałam się w naszykowane wcześniej ubrania i położyłam do łóżka po chwili wylądowałam w krainie jednorożców .

 
........................................................

Przepraszam że nie dodawałam żadnych postów ale byłam na wakacjach a potem jakoś zapomniałam o tym blogu ale teraz będę się starała regularnie dodawać nowe rozdziały .
Dziękuje tym co czytają mam nadzieje że podoba wam się mój blog i ten o to rozdział .
Czytasz - Komentuj