poniedziałek, 3 września 2012

10

10


                                                                        ***Harry***

Obudziło mnie mocne szturchanie ze strony kolegi . Odpiąłem pas i powoli zacząłem kierować się w stronę wyjścia po czym wraz z kolegami udałem się do odprawy . Tuż po niej poszliśmy po swoje bagaże i do wyjścia . Przed lotniskiem stała taksówka , która miała zawieść nas do hotelu DESANT . Po kilku nastu minutach byliśmy pod budynkiem , w którym tymczasowo mieszkała Jessica . Weszliśmy do niego , zameldowaliśmy i poszliśmy do naszego pokoju . Rozpakowaliśmy walizki i położyliśmy się spać po podróży . Gdy się obudziłem było koło 13 . Burczało mi głośno w brzuchu więc zszedłem na dół do restauracji zamówić sobie coś do jedzenia . Złożyłem zamówienie i cierpliwie czekałem na posiłek . Po pięciu minutach kelnerka przyniosła omlety  . Z apetytem je zjadłem , a potem wróciłem do swojego pokoju . Chłopcy już nie spali więc postanowiliśmy iść do Jess . Zapukaliśmy do jej pokoju , usłyszałem kroki zbliżające się do drzwi . Po chwili dziewczyna stała już w drzwiach , zdziwiona i zbulwersowana  . Próbowała jak najszybciej zamknąć drzwi ale zablokowała je noga Zayna . Weszliśmy do jej pokoju :


-  wróć proszę z nami do Londynu - powiedziałem

-  nie mogę - odpowiedziała 

- czemu ? - zapytałem

-  ... - nic nie odpowiedziała

-  Liam , Cody ? - zapytałem znowu

-  może , nie wrócę nie przemyślałam sobie jeszcze pewnych spraw - odpowiedziała

-  to myśl - powiedziałem już trochę zdenerwowany

-  potrzebuję więcej czasu - powiedziała

-  jeżeli nie wrócisz z nami to możesz nie wracać już nigdy więcej - powiedział Niall . Po jego słowach cała nasza czwórka wyszła z pokoju Jessiki . Wszedłem do naszego pokoju  wziąłem kurtkę i wyszedłem się przejść . Cały czas chodziło mi jedno pytanie po głowie Czy Jess jest tak związana z nami i wróci ? Czy może zostanie w Paryżu i już nigdy do nas nie wróci ? Nie mogłem się pogodzić z myślą , że Jessica mogła już nigdy nie wrócić . Chodziłem po mieście w końcu poszedłem do parku i usiadłem na ławce dalej rozmyślając . Po dwóch godzinach wróciłem do hotelu , usiadłem w recepcji i siedziałem . W pewnym momencie usiadła koło mnie Jessica :

- hej bardzo mi przykro  ale nie wracam z wami , jeżeli nie będę mogła do was wrócić to wynajmę sobie mieszkanie , bo przecież muszę iść na studia - powiedziała .

- jakie studia ? Nie mówiłaś nic - powiedziałem zdziwiony .

- będę studiować fotografię , nie pytaliście - odpowiedziała .

- aha , słuchaj na pewno będziesz mogła wrócić do nas tylko trzeba porozmawiać z Niallem - powiedziałem .

- dziękuje , ale jak na razie muszę stąd zniknąć i nie szukajcie mnie więcej . Obiecuję że wrócę ale jeszcze nie teraz .

- ale Jess... - powiedziałem .

- żadnych ale jeszcze dziś wylatuje a wy jak chcecie to zostańcie albo wróćcie do domu -
powiedziała .

- dobrze ale obiecaj żę wrócisz - powiedziałem .

- obiecuję - Jessica obiecała mi że wróci  . Tylko teraz co powiedzieć Niallowi , a jak nie pozwoli jej wrócić . Jess poszła do siebie i chyba zaczęła się pakować a ja wstałem z fotela i też poszedłem do swojego pokoju  . Kiedy wszedłem już do niego nie zastałem żadnego z kumpli , więc usiadłem na łóżku . Po godzinie pojawili się już w pokoju . Widać było po ich minach ze nie są zbyt zadowoleni . Ale musiałem im powiedzieć o rozmowie z Jessicą :


- rozmawiałem z Jess - powiedziałem .

- i co wróci ? - zapytał Lou .

- tak ale nie teraz  , dowiedziałem się że będzie studiować w Londynie fotografię - odpowiedziałem .

- wow nie mówiła nic - powiedział Zayn .

- bo nie pytaliśmy , Jessica jeszcze dziś wylatuje i poprosiła żebyśmy jej nie szukali - powiedziałem .

- aha Liam nie będzie za bardzo zadowolony ale jest postęp - powiedział Niall .

- no dobre i tyle , ale co teraz wracamy do Liama czy zostajemy kilka dni ? - zapytałem .

- wracamy ale dopiero jutro - powiedział Lou .

- dobra to ja załatwię bilety - powiedziałem i wziąłem laptopa żeby je kupić .


                                                                         ***Jess***

 Wróciłam do pokoju i zaczęłam się pakować . Ze spakowaną walizką udałam się do recepcji , wymeldowałam się po czym zadzwoniłam po taksówkę . Po kilku minutach samochód stał już pod hotelem . Wsiadłam do taksówki i pojechałam na lotnisko . Po chwili pojazd zatrzymał się a ja pośpiesznie wysiadłam z auta i wyciągnęłam swoją walizkę po czym ruszyłam w stronę budynku . Gdy weszłam już , pierwsze co przykuło mój wzrok była tablica odlotów i przylotów . Sprawdziłam najbliższy wylot okazało się że jest to lot do New Yorku  . Szybkim krokiem udałam się dowiedzieć czy jest dostępny bilet . Okazało się , że zostało ostatnie miejsce , więc kupiłam bilet i udałam się do odprawy . Po odprawie pozostało 10 min do odlotu i ludzie zaczęli ustawiać się w kolejce  . Po odczekaniu na swoją kolej wsiadłam do samolotu . Zajęłam wolne miejsce przy oknie.
Wyjęłam z torby iPoda oraz słuchawki  . Kabelki podłączyłam do komórki i po chwili wsłuchiwałam się w nuty mojej playlisty . Nie wiedząc kiedy zapadłam w głęboki sen . Obudził mnie chłopak który zajął miejsce obok mnie . Po krótkiej rozmowie dowiedziałam się że ma na imię Mike i , że za 10 min lądujemy . Chłopak po prostu był cudowny . No ale cóż nie będę się tak zachwycać przecież i tak jak wysiądziemy z samolotu to już nigdy się nie zobaczymy . Tuż po wylądowaniu skierowałam się do odprawy a potem po bagaż . Kiedy już odebrałam swoją walizkę zamówiłam taksówkę . Po kilku minutach pojazd stał już pod lotniskiem . Wsiadłam do niego i samochód ruszył . Taksówka zatrzymała się pod hotelem " Pearl Hotel " . Wysiadłam z niej , wyjęłam swój bagaż i poszłam do recepcji . Zarezerwowałam apartament po czym udałam się do swojego pokoju . Był ogromny z garderobą i łazienką wyglądającą  jak spa . Po obejrzeniu apartamentu rozpakowałam się i wzięłam aparat . Wyszłam z hotelu i zaczęłam zwiedzać miasto , byłam pod Statuą wolności i zrobiłam mase rewelacyjnych zdjęć . Trochę zmęczona wróciłam do hotelu . Gdy już weszłam do swojego pokoju poszłam do łazienki i nalałam sobie wody do wanny wlałam jakiegoś płynu i rozkoszowałam się kąpielą . Po jakiejś godzinie wyszłam z wanny , ubrałam się w naszykowane wcześniej ubrania i położyłam do łóżka po chwili wylądowałam w krainie jednorożców .

 
........................................................

Przepraszam że nie dodawałam żadnych postów ale byłam na wakacjach a potem jakoś zapomniałam o tym blogu ale teraz będę się starała regularnie dodawać nowe rozdziały .
Dziękuje tym co czytają mam nadzieje że podoba wam się mój blog i ten o to rozdział .
Czytasz - Komentuj

1 komentarz:

  1. Genialne!Genialne!
    Co będzie dalej?!
    Z niecierpliwieniem czekam nn!

    OdpowiedzUsuń