sobota, 16 czerwca 2012

Wstęp

Wstęp


Zapowiadał się ciekawy sobotni poranek . Wraz z moją przyjaciółką Carly od kilku godzin chodziłyśmy od sklepu do sklepu kupując coraz więcej nowych ubrań Zmęczone i obładowane torbami skierowałyśmy kroki do naszej ulubionej kawiarni . Zamówiłyśmy dwie latté i przepyszne czekoladowe mufinki . Jadłyśmy , popijając poranną kawą . Rozmawiałyśmy o wyjeździe do Londynu , gdzie miałyśmy studiować fotografię . Po kilku dziesięciu minutach poprosiłyśmy
 o rachunek , wyszłyśmy z kawiarni , a nasze kroki powędrowały ku domu . 
Weszłyśmy do domu i natychmiast usiadłyśmy na kanapie . Włączyłyśmy telewizor i rozkoszowałyśmy się chwilą lenistwa .Niestety wszytko co dobre szybko się kończy . Carly poszła zrobić paryską herbatę , a ja rozpakowywałam ubrania z toreb . Teraz fotel stojący tuż obok zawalony był nowymi ciuchami . Carly przyniosła filiżanki i razem zaczęłyśmy przymierzać swoje zdobycze . Ja założyłam krótką zieloną , a moja koleżanka błękitną do kolan sukienkę . 
Na drugi dzień postanowiłyśmy znowu się wybrać na zakupy , ponieważ nie miałyśmy wszystkich potrzebnych rzeczy na wyjazd , który miał się odbyć za kilka dni . Gdy dotarłyśmy do nowej galerii , 
od razu skierowałyśmy się w stronę sklepu z butami . Tym razem w naszych torbach znalazły się tylko piękne wysokie obuwia i kolorowe dodatki . Po zakupach Carly wróciła do swojego domu i ja do swojego .
Moich rodziców jeszcze nie było a ja , że nie miałam co robić zaczęłam się pakować na wyjazd .
Po następnych dwóch dniach spotkałam się z Carly już na lotnisku po odprawie , czekając na odlot samolotu . Siedziałyśmy tak z godzinę gdy nagle rozległ się głos " Prosimy o podchodzenie do bramek " . Ja i Carly Natychmiast się podniosłyśmy z krzesełek i skierowałyśmy się do odprawy . Podeszłyśmy do bramek i podałyśmy bilety pracownikowi lotniska . Po kilku minutach siedziałyśmy już w samolocie , czekając na odlot . Samolot wzbił się w powietrze , a Carly już smacznie spała . A ja , że miałam laptopa i bezprzewodowy internet weszłam na YouTube . Włączyłam piosenkę jakiegoś " One Direction "  i zaczęłam słuchać . Bardzo mi się podobała ich piosenka więc słuchałam ją kilka razy . Niestety usnęłam  i obudziło mnie mocne szturchanie ze strony koleżanki .
Byłyśmy na miejscu . Wyszłyśmy z samolotu i poszłyśmy po swoje bagaże . Na lotnisku czekał na nas już brat Carly . Wziął nasze walizki , wsadził do bagażnika i ruszyliśmy do domu Codyego  . Po piętnastu minutach zajechaliśmy pod piękną willę . 
Weszliśmy do domu i Cody pokazał nam nasze pokoje . 
Pierwsze co zrobiłam to rzuciłam walizkę i skoczyłam na ogromne łóżko . Jednak wstałam z niego i skierowałam się z walizką do garderoby , rozpakowałam się i poszłam obejrzeć resztę domu ... .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz